chusta elastyczna? dlaczego NIE?

 Zadaniem chusty jest zabezpieczyć prawidłowo ułożoną pozycję dzieciątka. Zabezpieczyć, czyli owinąć tak ściśle, jak bandażem. W chuście tworzymy z naszym Noszaczkiem jedno! Maluszek pochyla się z nami, obraca, tańczy…Dobrze dociągnięta chusta tkana nie pozwoli by nasz Maluch był choćby o krok za nami. Nie wisi, nie podskakuje nie „majta się” na prawo i lewo:)
A elastyk? hmmm Houston, mamy problem:) Z definicji, tu się nic nie dociągnie! Nawet jeśli uda nam się pięknie ułożyć dziecię w chuście, to nie ma szans na prawidłowe zabezpieczenie. W chuście tkanej istotne są dobrze naprężone krawędzie, tu nie ma mowy o napiętych krawędziach, które miałyby podtrzymywać bezpieczne wiązanie. Przy cięższym dziecku, chusta elastyczna będzie zwyczajnie sprężynować. No to może chociaż na początek, może maluszka?? Nie polecam! Chustę elastyczną można zawiązać w jeden, specyficzny sposób. Z połami rozciągniętymi „od kolanka do kolanka”. Co nam to mówi? Odwiedzenie nóżek dziecka jest zbyt duże (szpagacik), co za tym idzie – psuje nam się bezpieczna pozycja malucha, który własnie się prostuje. Wniosek prosty – elastyk w kąt:) Nie polecamy.